Strona główna Czytamy Poego Short Stories. Opowiadania O książce

O książce

Edgar Allan Poe - amerykański poeta, nowelista krytyk i redaktor. Jego twórczość, a zwłaszcza pełne grozy i fantastyki opowiadania, to jedno z najważniejszych zjawisk w literaturze światowej. Poe, odkryty i spopularyzowany przez Baudelaire’a, stał się patronem symbolizmu; opowiadaniem „Morderstawa przy rue Morgue” zapoczątkował nurt literatury detektywistycznej. Niniejszy tom zawiera pięć opowiadań w oryginalnej, pełnej wersji angielskiej wraz z polskim tłumaczeniem:

The Murders in the Rue Morgue Morderstwa przy rue Morgue

The Black Cat Czarny kot

Hop-Frog Ropuch

The Tell-Tale Heart. Zdradzieckie serce

The Gold-Bug Złoty żuk

 

Fragment z The Black Cat / Czarny kot

Po dokonaniu tej ohydnej zbrodni, przystąpiłem niezwłocznie, choć z namysłem, do ukrycia ciała. Nie mogłem usunąć trupa z domu ani za dnia, ani w nocy, bez narażania się na wścibstwo sąsiadów. Przychodziło mi do głowy wiele pomysłów. Rozważałem, czyby nie pociąć zwłok na kawałki i ich nie spalić. Potem postanowiłem wykopać grób w piwnicy. Następnie wymyśliłem, że wrzucę ciało do studni przed domem, albo zapakuję, niczym towar na sprzedaż, i wezwę tragarza, żeby zabrał je z domu. W końcu wpadłem na pomysł, który wydał mi się najlepszy. Postanowiłem zamurować zwłoki w piwnicy tak, jak według podań średniowieczni mnisi zamurowywali swoje ofiary.

This hideous murder accomplished, I set myself forthwith, and with entire deliberation, to the task of concealing the body. I knew that I could not remove it from the house, either by day or by night, without the risk of being observed by the neighbors. Many projects entered my mind. At one period I thought of cutting the corpse into minute fragments, and destroying them by fire. At another, I resolved to dig a grave for it in the floor of the cellar. Again, I deliberated about casting it in the well in the yard—about packing it in a box, as if merchandize, with the usual arrangements, and so getting a porter to take it from the house. Finally I hit upon what I considered a far better expedient than either of these. I determined to wall it up in the cellar—as the monks of the middle ages are recorded to have walled up their victims.

 

Edgar Allan Poe miał dużo talentu i jeszcze więcej szczęścia. Napisał kilkadziesiąt niezłych wierszy i opowiadań, ale nigdy nie zdobyłby takiego rozgłosu, gdyby nie tłumacze i propagatorzy. To oni, na czele z Baudelaire'em, uczynili z Poego klasyka mrocznej literatury

Raz w życiu Poe dostał pieniądze za wydany tomik opowiadań. Było to w 1845 r. w Nowym Jorku, a książka zawierała 12 opowieści. Powstałe w latach 1838-50 w większości należą do nurtu niesamowitych. Wśród nich takie klasyki, jak "Upadek domu Usherów" czy "Czarny kot", ale także mniej znane i rzadko wydawane, np. "Eleonora".

Od Baudelaire'a do psychoanalizy

Legendarnego pisarza zza oceanu Francuzi zaliczyli w poczet swoich poetów przeklętych i choć Poe nigdy we Francji nie był, zgodnie uznano, że to tam jest ojczyzna jego prozy. Pijak i nędzarz, który zmarł w tajemniczych okolicznościach, mając zaledwie 40 lat, tworzący na marginesie mieszczańskiej Ameryki. Taki portret Edgara Allana Poego pozostawił Charles Baudelaire.

Nie wiemy, ile było w nim kreacji. Wiemy natomiast, że była na tyle sugestywna, iż w tym duchu powstał najbardziej znany polski przekład opowiadań, tłumaczony przez Bolesława Leśmiana właśnie z francuskiego.

Twórczością Poego nie raz interesowali się psychoanalitycy, bodaj najbardziej znane są prace uczennicy Freuda Marii Bonaparte. Nie bez powodu. W biografii Poego nawet laik doszuka się źródeł tematów, które uporczywie będą powracać w jego twórczości. Syn pary aktorów - ojciec zniknął wkrótce po narodzinach Edgara, a 24-letnia matka zmarła, gdy chłopiec miał trzy lata. Potem, już w dorosłym życiu, przez prawie dziesięć lat towarzyszy Poe młodziutkiej żonie Wirginii (ożenił się z nią, gdy miała 14 lat) w śmiertelnej chorobie.

Ostatnie lata jej życia wiele kosztują pisarza. Wraz z postępującą gruźlicą żony postępuje u Edgara choroba nerwowa i uzależnienie od opium. Kolejne nawroty choroby i poprawy u Wirginii wprowadzają go w neurotyczny trans (i widać to w jego opowiadaniach).

Choroba wyostrza zmysły

Ten i wiele innych motywów łączy twórczość Poego z romantykami. W jego opowiadaniach świat realny miesza się z urojeniami. Demony panują nad umysłami jego bohaterów, prawie zawsze przemawiających w pierwszej osobie. Jakaś tajemna siła pcha ich do upadku i zniszczenia świata wokół siebie. "Dlaczego więc twierdzicie, że jestem szalony? Choroba wyostrzyła mi zmysły, lecz przecież nie uszkodziła ich ani nie zmąciła. Docierały do mnie wszelkie odgłosy z nieba i ziemi. Słyszałem wiele dźwięków dobywających się z czeluści piekieł. Dlaczego w takim razie miałbym być szalony?" - pisze Poe w "Zdradzieckim sercu".

W niejednym opowiadaniu pojawia się problem szaleństwa i normalności. Świat widziany z różnych perspektyw ma różne kształty, jak widziane z różnych punktów arabeskowe komnaty w "Ligei". Poe próbuje pokazać różnowymiarowość świata i niemożność jego jednoznacznego oglądu. Wszystko, co dzieje się w jego w pisarstwie, dotyczy światów, które ledwie namacalne rozgrywają się w naszej głowie. Nie ma tam granicy między rzeczywistością, snem, gorączkowym zwidem, letargiem i obłędem. U tego "pisarza nerwów", jak nazwano Poego, ludzkie obsesje przybierają przerażająco realne kształty.

Zupełnie inną gałęzią twórczości Poego były opowiadania kryminalne („Morderstwa przy Rue Morgue” i „Skradziony list”) z nieśmiertelnym bohaterem C. Augustem Dupinem. W każdym opracowaniu literatury kryminalnej pojawia się stwierdzenie: „Kwiecień 1841 r. - święta data, Poe wydał » Morderstwa przy Rue Morgue «”. Może dziwić, że tak irracjonalny, orbitujący na granicy rzeczywistego świata pisarz tworzy prototyp kryminału. Ale jego bohater nie przeprowadza de facto dedukcyjnego śledztwa jak Sherlock Holmes. W przypadku Dupina rozwiązanie zagadki ma w sobie coś z misterium, francuski detektyw, myśląc nad sprawą, zapada w rodzaj transu.

Zwycięstwo Poego

Zwykło się uważać, że sukces opowiadań Poego polega na mocnych wrażeniach, jakich dostarczają czytelnikowi. Sporo w nich okrucieństwa, przemocy i dewiacji. Ale Amerykanin nie traktuje strachu jako celu ostatecznego, służy mu on jedynie do pokazania tragizmu świata, w którym człowiekiem kierują tajemnicze siły.

Poe nie pokonał swoich demonów. Największe zwycięstwa odniósł nad czasem i czytelnikiem. Nad czasem, bo był człowiekiem, który wyzwolił romantyczne demony i wprowadził je w nowoczesność. W opowieści o swoich lękach wplótł m.in. niezwykle nowatorskie obserwacje nowoczesnych miast (np. "Morderstwa przy Rue Morgue"), ulubionych potworów literatury, jak pisał Miłosz. Pokazał kierunek rozwoju kilku cieszącym się niezmienną popularnością gatunkom, jak choćby powieściom kryminalnym i horrorom. Jego nowatorskie poglądy estetyczne wyprzedziły epokę o 50 lat.

Pokonał też swojego czytelnika, bo Poe należy i do literatury wysokiej, i niskiej. Czyta się go z dreszczem emocji (upiorny "Czarny kot") i pisze o nim traktaty naukowe. W Polsce poświęcili mu uwagę badacze takiego formatu jak Maria Janion czy Władysław Kopaliński. Znalazł metodę, by połączyć sztukę rozrywkową z artystyczną.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Autor: Magdalena Michalska